Testowanie produktów

Na stronie   https://www.przetestujsurf.pl/o-produkcie    można przetestować bezpłatnie płyn do prania SURF COLOR , a my jako jedni z nielicznych zgłosiliśmy się do udziału i chętnie przetestowaliśmy w praktyce :) Jak wrażenia ? Powiem szczerze, myślałam że będzie to kolejna dawka chemii, która wywołuje reakcje alergiczne, czy niszczy ubrania , a zapach będzie odpychający. Jednak zdziwiłam się! Po wypraniu ubrania miały przyjemny zapach , niezbyt mocny- co uważam za atut, ponieważ w odróżnieniu do innych płynów zbyt intensywny zapach był dla nas nie do wytrzymania. Ubrania po praniu były miekkie, perfekcyjnie czyste . Płyn do prania Surf Color to jak dla mnie zupełna nowość, bo o tej marce nic wcześniej nie słyszałam, więc z ciekawością podszedłam do testów. Samo opakowanie, właściwości piorące, konsystencja płynu czy sposób aplikacji jest standardowy i nikogo nie zaskoczy. Jego wyróżnikiem jest  zapach, w tej wersji kwiatowy, który długo utrzymuje się na wypranych ubraniach i zapewnia poczucie świeżości i nie jest nachalny. Płyn do prania to wielkie ułatwienie życia - szybkie dozowanie, nic się nie wysypuje i po praniu nie zostają smugi.  . Mnie kojarzy się z latem :) Nowość radzi sobie i przy praniu w pralce, i przy myciu ręcznym. Z niektórymi plamami, np. tymi po lodzie czekoladowym ;), nie radzi sobie do końca, ale to nie problem bo i tak doczyścił ubranie w tak znacznym stopniu, że lekkie poprawki były szybkie i mało pracochłonne. Jestem bardzo zadowolona i na pewno zostanie ze mną na dłużej, ponieważ w końcu znalazłam środek, który w pełni mnie zaspokoił.






















-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------









Dzięki kampanii mogłam przetestować nowe Monte Balance, po wypełnieniu jakiś czas wcześniej ankiety. A czym różni się Monte Balance od zwykłego Monte? 

Monte Balance:
- Prawie 30% mniej kalorii niż w klasycznym Monte
- 50% mniej tłuszczu oraz mniejszą zawartość cukru
- 36% więcej białka w porównaniu do klasycznego Monte
Do tego, jak każde Monte nie zawiera:
- Barwników
- Żelatyny
- Konserwantów
- Glutenu

Na pierwszy rzut oka chciałabym tu podkreślić opakowanie- kolorowe, przyciągające wzrok :) Mój synek oczywiście zwrócił uwagę na naklejki. Jeśli chodzi o konsystencję to jest to wersja przede wszystkim budyniowa, mniej kremowa niż w tradycyjnym Monte. Odcień kremu jest nieco ciemniejszy. Smak różni się od zwykłego Monte, jest mniej orzechowy, lecz bardzo zdrowy i pożywny. Mogłabym się tu przyczepić jedynie do rozmiaru opakowania, mogłoby być trochę większe, gdyż znika w mgnieniu oka z rąk mojego czterolatka. Cena równa się jakości. Jako, że większość moich znajomych to osoby bardzo dbające o sylwetkę o Monte Balance mówią krótko: Zdrowy, mało kaloryczny deserek o pysznym połączeniu mlecznego kremu z czekoladą i orzechami. W dzisiejszym świecie produkty są nie zdrowe i robione jak najszybciej i jak najwięcej, z Monte Balance nie muszę martwić się o polepszacze :) Siostra najbardziej ceni w deserku to, że nie musi się martwić niepotrzebnymi kilogramami. Dzięki kampanii mogłam spotkać się z dawnymi znajomymi w kawiarni, restauracji oraz porozmawiać na temat produktu w rodzinnej atmosferze. Monte Balance to zbalansowany i pożywny sposób na smaczną przekąskę. 
 #montebalanced






------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Razem z moją pociechą postanowiliśmy zrobić Wielkie Pranie i po raz pierwszy użyliśmy kapsułki do prania Vizir Go Pods. Muszę przyznać, iż kapsułki są wygodniejsze  w użyciu, można je zabrać nawet na wakacje ze sobą. Ciekawe opakowanie, jedna kapsułka starcza na duże pranie. Pranie ładnie pachnie, nie ma śladu po zabrudzeniach, zwłaszcza na moich jeansach była plama, którą nie mogłam sprać , a kapsułka Vizir świetnie sobie poradziła oraz moje tkaniny ładnie się błyszczały. Jestem bardzo zadowolona i w końcu po praniu :) Na zdjęciu widać szampon head & shoulders- polecam zwłaszcza, gdy wasi ukochani mają problem z łupieżem. Szampon ma fajną konsystencje, a skóra głowy wydaję się odświeżona .



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz